Do góry

Roszczenia frankowiczów bez przedawnienia?

20 czerwca 2021

Przełomowa Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. może zmienić sposób, w jaki liczony jest okres przedawnienia roszczenia nie tylko dla banków, ale także dla ich klientów.

Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 maja 2021 r. rozstrzygnął szereg wątpliwości, które miały sądy rozstrzygające procesy frankowiczów. Rzecznik Finansowy miał wątpliwości dotyczące tego, w jaki sposób należy liczyć przedawnienie roszczenia banku o zwrot wypłaconego kredytu.

Dotychczas powszechną praktyką sądów było przyjmowanie, że roszczenie zarówno klienta jak i banku przedawnia się od momentu dokonania świadczenia – dla konsumenta licznik 10 lat bić zaczynał od momentu zapłaty każdej raty (dla każdej raty osobno), natomiast bank miał tylko 3 lata od momentu wypłaty każdej z transz kredytu na żądanie jej zwrotu.

Sąd Najwyższy przesądził teraz, że dotychczasowe podejście sądów nie było całkowicie trafne.

Uchwała Sądu Najwyższego
III CZP 6/21 może zmienić także sytuację związaną z przedawnieniem roszczeń klientów banków o zwrot zapłaconego kredytu

7 maja 2021 roku Sąd Najwyższy wydał uchwałę III CZP 6/21 o następującej treści:


1. Niedozwolone postanowienie umowne (art. 3851 § 1 k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną.
2. Jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna.
3. Nadaje uchwale moc zasady prawnej.

Sąd Najwyższy stwierdził zatem, że w przypadku stwierdzenia nieważności całej umowy o kredyt frankowy (tzw. unieważnienie umowy), dochodzi do tzw. odpadnięcia podstawy prawnej roszczenia. Mówiąc w uproszczeniu chodzi o to, że podstawa prawna najpierw istniała (w postaci umowy o kredyt), a następnie, w wyniku orzeczenia sądowego „odpadła”, tzn. przestała wiązać strony. Dopiero od tej chwili liczony jest okres przedawnienia roszczenia kredytodawcy.

Jak to rozstrzygnięcie ma się do roszczeń kredytobiorców? Na chwilę sporządzenia tego artykułu Sąd Najwyższy nie opublikował uzasadnienia dla tej istotnej uchwały. Jednakże w naszej ocenie podejście sądów do okresu przedawnienia roszczenia klientów banków powinno być brane w sposób analogiczny.

Skoro bank może wystąpić z własnym roszczeniem w tak długi czas po udzieleniu świadczenia (niejednokrotnie ponad 10 lat od daty wypłaty kredytu), to taka sama reguła powinna być stosowana wobec kredytobiorców. Podstawa prawna roszczenia odpad bowiem w tym samym momencie dla obu stron kontraktu, które powinny być traktowane w sposób analogiczny i równy.

Najwcześniejszą datą, od której należałoby liczyć przedawnienie dla konsumenta jest w naszej ocenie wystąpienie przez niego z wezwaniem do zapłaty do banku. W tym momencie bowiem roszczenie bezterminowe, które nie jest oparte o nieważność czynności prawnej z mocy samego prawa (tzn. liczonej od samego początku), roszczenie to staje się wymagalne.

Dopóki jednak Sąd Najwyższy nie opublikuje pełnego uzasadnienia do swojej uchwały, w którym wyjaśni wyczerpująco te kwestie, nie można mieć pewności co do sposobu liczenia okresu przedawnienia roszczeń frankowiczów o zwrot zapłaconych rat kredytu.

Pozostaje czekać na uzasadnienie uchwały.

Masz umowę o kredyt frankowy? Możesz ubiegać się w sądzie o zwrot zapłaconych rat kredytu. Zapoznaj się z naszą ofertą!